powrót

Dlaczego lubimy Sylwestra?

2008-09-11
Andrzej P.
Pani Jadwiga ze spożywczego na rogu kocha Sylwestra za to, że jest jej mężem i jej nie bije, mimo, że od czasu do czasu zupa jest za słona, a kotlet przypalony. Pan Henryk z monopolowego koło dworca, kocha Sylwestra, bo w tym dniu ma najlepszy utarg w całym, długim roku i chociaż zamyka wcześniej niż zwykle, musi zatrudniać ochronę do konwojowania gotówki. Pani Helenka z restauracji Bistro zapewnia, że Sylwester1 jest wypas, bo tego dnia robi szaloną, całonocną imprezkę dla masy wyposzczonych tańca ludzi, a do tego zasobnych w gotówkę i lubiących dobrą kuchnię spod znaku dziczyzny. Pan Wiesław, taksówkarz z dziada pradziada ma opinię, że Sylwester to kapitalny dzień, bo, co prawda trzeba pracować, to jest tyle roboty, że kasa sama pcha się do portfela. Jedyny szkopuł, to fakt, że należy być ostrożnym, bo klientela tego dnia jest wyjątkowo podchmielona i skora do waśni. Pani Eugienia, sprzątaczka na starym osiedlu w przeciwieństwie do większości mieszkańców nie lubi Sylwestra wcale, ponieważ taki bałagan ludziska zostawiają po sobie na drugi dzień, że nie wiadomo gdzie ręce włożyć i jak to wszystko posprzątać...? A jakie nam refleksje przychodzą do głowy związane z tym dniem? Cóż, może spróbujmy sobie odpowiedzieć na to pytanie zanim zaszumi nam w głowie dobrze schłodzony szampan...
1 Sylwester 2008 nad morzem, jeziorem, w górach i na Słowacji. Dodaj swoją ofertę - tylko 122 PLN.